Przez większą część roku żyjemy w sposób niezdrowy: mamy za mało ruchu, za mało świeżego powietrza, jemy za dużo, a nasza psychika narażona jest na przeciążenia wynikające z nadmiaru bodźców. Całą nadzieję na poprawę stanu zdrowia pokładamy w urlopie, a niektórzy z nas dodatkowo w uprawianiu sportu. Dla wielu jednak ludzi urlop i sport (tak pożądane uzupełnienie dnia powszedniego) stają się częścią i tak już napiętego harmonogramu; tracą one w ten sposób swoje działanie uzdrawiające i mogą się nawet stać źródłem dodatkowych stresów.

To nie przypadek, że wiele zawałów serca zdarza się na początku urlopu i że wypadki narciarskie przytrafiają się najczęściej wczasowiczom jeszcze niezaaklimatyzowanym. Dla niejednego z nas urlop kończy się ostrymi bólami kręgosłupa lub postrzałem, choć liczyliśmy na to, że dobry wypoczynek pozwoli nam pozbyć się odczuwanych przejściowo lub stale dolegliwości. Jadąc jednak na urlop zabieramy wszak ze sobą nie tylko bagaż, ale również naszą złą postawę ciała oraz złe przyzwyczajenia. Otóż właśnie w takich okresach niektóre osoby są szczególnie narażone na dolegliwości bólowe, gdyż podejmują one jakże inną niż codzienna aktywność fizyczną. Wystarczy wówczas niewielki bodziec, jak dźwignięcie walizki lub spocenie się w przeciągu, by dostać np. ataku lumbago. Z drugiej strony, kilka tygodni sportu i zwiększonej aktywności fizycznej to i tak za mało, by zniwelować skutecznie efekty wieloletnich zaniedbań, całorocznego ?biegu? oraz nabytych przez lata nieprawidłowych przyzwyczajeń.

Nasze zmęczenie musi być likwidowane bezpośrednio po jego powstaniu. Musi być usuwane codziennie po godzinach pracy. Jest to warunek zachowania zdrowia i pełnej zdolności do pracy każdego człowieka. Odkładanie wypoczynku na wolne soboty i niedziele jest fizjologicznie nieuzasadnione. Przekładanie na okres urlopu odpoczynku jest zapewne jedną z przyczyn częstego występowania zmęczenia przewlekłego, będącego stanem na granicy patologii. Gorzej, gdy przerwa urlopowa nie doprowadza do powrotu równowagi organizmu, do wyrównania niedoboru ruchu, gdy mimo wypoczynku człowieka nie opuszcza znużenie, przygnębienie, nie wraca radość życia i gotowość do podejmowania wysiłku. Taki stan wytrąca organizm z jego naturalnej równowagi doprowadzając z czasem do pewnego rodzaju ?ułomności? psychicznej i fizycznej, atakując układ nerwowy, krążeniowy oraz narząd ruchu.

Wypoczynek i relaks musimy traktować jako część naszej codziennej aktywności, bez której nas organizm nie będzie funkcjonował jak należy. I podobnie jak witamin nie da się spożyć „na zapas”, a dwóch tygodni ciężkiej pracy i „zarwanych nocy” nie da się odespać w weekend, tak zmęczenie fizyczne i psychiczne musi być likwidowanie na bieżąco.

Autor:
Marcin Karwowski